„FELIETON WIKAREGO” na niedzielę 17 października 2021 r.

Zapraszamy do lektury felietonu naszego wikariusza ks. Dariusza Mikruta:

ŻYCIE DUCHOWE SIŁĄ ŻYCIA cz. 2

Ten młody wdowiec, o którym pisałem tydzień temu  – zawstydził mnie jako teologa i jako człowieka, swoją miłością do Boga i człowieka, ale i rozsądkiem w podejściu do życia. Oczywiście nie jest mu łatwo, ale nie siedzi i nie „biadoli”, lecz podejmuje konkretne wyzwania, które niesie życie, aby być dobrym ojcem dla swych dzieci. Wnioski nasuwają się same: bez wiary i modlitwy nie poradzimy sobie w życiu, bo jak długo „pojedziemy” na buncie i szukaniu winnych? Ktoś  powie, ale przecież trzeba dochodzić swoich praw? Tak oczywiście, ale nie za wszelką cenę, bo są większe wartości, jak  życie rodzinne, pokój serca, sens życia i pełnienie codziennie swojej misji. Jak jest w naszym życiu?

Ojciec Gabriel – Karmelita takie refleksje snuje w kontekście naszych rozważań: „Ewangelia zaś przytacza przypowieść o sędzi i wdowie (Łk 15, 1-S), którą Jezus opowiedział, by podkreślić, że „wszyscy zawsze powinni się modlić i nie ustawać”. Sędzia, „który Boga się nie bał” ani nie troszczył się, by bronić sprawy słabych i uciśnionych, jak nakazywało Prawo Boże, nie chciał słyszeć o biednej wdowie, która zwróciła się do niego, aby wymierzył jej sprawiedliwość. W końcu jednak uległ  jej żądaniom — jedynie dlatego, by przestała mu się naprzykrzać, „żeby nie przychodziła bez końca i nie zadręczała go”. Poprzez ten przykład Jezus chce słuchaczom dać rozumieć, że Bóg o wiele bardziej niż sprawiedliwy sędzia będzie słuchał błagań tego, kto ucieka się do Niego z ufnością i wytrwałością. „A Bóg, czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego, i czy będzie zwlekał w ich sprawie? Powiadam wam, że prędko weźmie ich w obronę” . Jezus kładzie nacisk na ciągłą modlitwę, a jest to przede wszystkim modlitwa o przyjście królestwa Bożego, o zbawienie wybranych, gdy w ostatecznym dniu Syn Człowieczy przyjdzie sądzić świat. My katolicy powinniśmy
żyć oczekując tego dnia i modlić się bez przerwy, aby to był dzień zbawienia. Bóg ze swej strony zapewnia zbawienie, ponieważ Chrystus umarł i zmartwychwstał za cały rodzaj ludzki. Ze strony ludzi jednak jest wymagany jeden warunek: wiara. „Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?”. Pytanie, którym Jezus kończy przypowieść, pobudza do poważnego zastanowienia. Kościół prześladowany może być pewien, że jego nieustanna modlitwa o zbawienie zostanie w końcu wysłuchana. Bóg uczyni sprawiedliwość swoim wybranym, chociaż teraz dopuszcza na nich. Prześladowania, utrapienia, niepowodzenia, jakie dopuścił na swojego Wybrańca, Jezusa Chrystusa. Trzeba jednak, aby Kościół i poszczególni wierni strzegli czystej wiary i bronili jej od pokusy zniechęcenia. Im więcej Bóg znajdzie w nich wiary wytrwałej i pewnej, tym bardziej przyjdzie im z pomocą, jak przyszedł z pomocą Izraelowi.

Na koniec nasuwa się jedna myśl Georga Herberta: „Jeden ojciec znaczy więcej niż stu nauczycieli”. Chyba nie muszę pokazywać kontekstu tego ostatniego cytatu, bo odpowiedź nasuwa się sama, tak w odniesieniu do tego młodego męża, który został sam z trójką dzieci, ale i w relacji do każdego i każdej z nas osobiście. Wielką pomoc daje nam też św. Paweł w Drugim Liście do Tymoteusza: kto trwa w przywiązaniu do słowa Bożego, nie zachwieje się, dozna obrony przeciw wszelkim napaściom i będzie „przysposobiony do każdego dobrego czynu”. Podejmijmy to odważne  wyzwanie.                                                                                    

                          

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.