„FELIETON WIKAREGO” na niedzielę 20 czerwca 2021 r.

Zapraszamy do lektury felietonu naszego wikariusza ks. Dariusza Mikruta:

ZGODA I MIŁOŚĆ BUDUJE!

Jak wielu z nas potrzebuje zgody i pokoju. Sami o tym dobrze wiemy, ale by tak było potrzeba wytrwałej pracy nad sobą. Nie wystarczy zgrywać ułożonego człowieka, który ciągle przyjmuje bardzo wygładzone maski – i to nie te epidemiologiczne – lecz wynikające z zachowania, ale trzeba być tym człowiekiem naprawdę. Często wielu dorosłych krytykuje ludzi młodych za to, że są zbyt bezpośredni i powiedzą, to co myślą. Jednak śmiem twierdzić, że te krytykujące osoby mają wielkie problemy w byciu sobą, dlatego nie mogą znieść prawdy. Pojawia się tu kolejny problem udawania. Czyni się wtedy wszystko; by był tylko święty spokój, a w rzeczywistości wcale go nie ma, a wręcz przeciwnie są tylko dziwne miny, humory, komentarze, które niczego twórczego nie wnoszą; tylko pogłębiają atmosferę fałszu i obłudy. Co zrobić w takich sytuacjach?

 Wielu podejmuje drogę dyplomacji, która czasem przynosi jakieś średnie wyniki, niektórzy zamykają się w sobie – co wprowadza ich w wielkie lęki i stany depresyjne, inni natomiast tak się wyrobili w kłamstwach, że na prawo i na lewo opowiadają sami już nie wiedzą co komu mówili, ciągle myśląc, że są wspaniałymi powiernikami, a w rzeczywistości dają świadectwo zakłamania – pokazują nieświadomie czerwone  światło  z komunikatem: „ uważaj na mnie bo cokolwiek powiesz zostanie wykorzystane przeciwko tobie, bo ja to wszystko rozniosę”. Smutne to wszystko, jak tak się zaczniemy nad tym zastanawiać, gdybyśmy się tym przejęli, to rzeczywiście, aż strach wychodzić z domu – i to wcale nie przez koronawirusa, ale przez pychę i egoizm, które  nas niszą! Co się dzieje w rodzinach, że niekiedy młode małżeństwa nie maja szacunku do rodziców, którzy chcą pomóc? Wcale nikt w wielu przypadkach się nie narzuca, ale obserwuje się, że wnuki buntowane są wobec dziadków, tylko dlatego że dorośli nie potrafią przyjąć prawdy o swoich błędach i grzechach. Dokąd to wszystko zdąża – pytam się dokąd te rodziny niektóre idą? Myślą, że kiedyś te dzieci ich poszanują jako rodziców? Niech sobie wybiją to z głowy, jeżeli nie uczymy szacunku tylko kreujemy walki i wielkie złości, a nie potrafimy żyć w prawdzie, to przygotujmy się na wielkie cierpienie, które sami sobie gotujemy. Buta i bezczelność , którą dziś młode małżeństwa okazują – w dużej mierze starszym – w wielu przypadkach obróci się przeciwko nim i wtedy zobaczą co to znaczy znosić cierpienie. Warto się zastanowić: kim jesteśmy i co kiedyś przyjdzie nam na sądzie Bożym powiedzieć Bogu? Za wszystko odpowiemy – nie myślmy sobie, że „ujdzie nam płazem” cokolwiek. Dalej będziemy tak żyć nienawiścią i chamstwem? Pytam się? Proszę sobie odpowiedzieć, nie kręcić nosem, co ten ksiądz pisze – tylko konkretnie popatrzeć – co się dzieje w naszych rodzinach, gdzie podziała się ta życzliwość i zgoda? Czy pieniądze to wszystko?

Dlatego w tym momencie wrócę do postawy innych ludzi młodych, którzy chociaż może jeszcze nie mają  doświadczenia życiowego, to jednak zachowali w sobie pewną naturalną świeżość, która nam dorosłym jest bardzo potrzebna. Człowiek z pewnym bagażem doświadczeń życiowych ma tendencję do popadania w schematy i rutynę, która na każdym kroku nas gubi – niby o tym wiemy, ale i tak dalej tkwimy w tych złych przyzwyczajeniach, które powodują potem same życiowe problemy w domu, pracy czy społeczności lokalnej.

Ostatnio jeden kapłan na zakończenie Oktawy Bożego Ciała zadał bardzo ważne pytanie: „dlaczego tak mało ludzi przyjmuje Komunię świętą, przecież kapłani codziennie są do dyspozycji? Ośmielę się odpowiedzieć  na  to  ważne  pytanie: oczywiście kapłani są i chcą pomagać przez spowiedź, ale jak dany człowiek nie robi nic ze swoim życiem, tylko tak żyje jakby Boga nie było, bo przecież jeszcze świąt nie ma, to po co będzie szedł do spowiedzi, przecież mu dobrze tak. Tylko  pamiętać należy, że ten człowiek nie zauważa, jak wiele problemów nie miałoby miejsca w jego codzienności gdyby prawdziwie i osobiście zawierzył Bogu, i podjął wypełnianie Ewangelii.  Wracam do tytułu, ponieważ potrzeba nam najpierw zgody z Bogiem, która sprawi iż nasze ludzkie relacje będą pełne miłości i pokoju, a wtedy sami będziemy znajdować siły do życia całego i z pełnym zaangażowaniem. Spowiedź święta i Komunia święta to podstawowa droga do odważnego życia chrześcijańskiego z uśmiechem na twarzy i w otwartości na innych.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.