„FELIETON WIKAREGO” na niedzielę 15 września 2019 r.

Zapraszamy do lektury felietonu naszego wikariusza ks. Dariusza Mikruta:

CIERPLIWOŚĆ BOGA

Sami doskonale wiemy, że w większości jesteśmy niecierpliwi, co sprawia częste bunty, kłótnie, nieporozumienia czy nawet poważne zamieszki i problemy. „Ludzka cierpliwość jest cienką nitką i biada, kiedy się zerwie” – napisał jeden z teologów. Dlaczego jesteśmy tak bardzo skupieni na sobie? Czy potrafimy popatrzeć na życie z perspektywy Boga, który jest Ostoją Cierpliwości i Miłosierdzia? Czy w ogóle chcemy zauważyć, że to nie my jesteśmy centrum świata, ale jest Ktoś- Kto czuwa i ciągle daje nam wszystkim szansę, bo inaczej to wszystko już dawno by się rozsypało, gdyby miał podejście typowo nasze ludzkie.

Proste zadanie czy polecenie, które zleca przełożony, rodzic czy nauczyciel  – graniczy z cudem, że wszyscy, którzy zostali poproszeni je wykonają. Dlaczego? Odpowiadając prosto: gdy nie maja bicza nad sobą w postaci ostrych konsekwencji tego nie podejmą. Dopiero, gdy grunt usuwa się spod nóg zaczynają się na siłę mobilizować. Przepraszam, ale zapytam: to na tym ma polegać życie, że zawsze wszyscy będą tylko udawać i robić autentycznie, tylko wtedy gdy się czegoś boją, natomiast gdy jest normalna atmosferai nie ma kontroli -to nikomu nic się nie chce? Ile jeszcze tacy leniwi będziemy? Jakich znaków od Stwórcy potrzeba, abyśmy zaczęli budzić się z tego letargu egoizmu i samouwielbienia?

Obudźmy się, Drodzy Czytelnicy! Bo może okazać się, że będzie za późno. Bóg ma cierpliwość, która: „jest grubą linią, trzymającą mocno. Nie jest ona namiastką Jego miłości, lecz stanem jej największego  napięcia”. Co ciekawe Bóg zawsze jest gotów, aby podtrzymać, gdy upadamy, aby nas wziąć w ramiona, kiedy wracamy z obczyzny. Pamiętać należy, że kiedyś „wrota komnaty naszego życia” się zatrzasną i czas się skończy! Czy myślimy sobie, że wystarczyło będzie powiedzieć: nie chciało mi się czy po prostu wzruszyć  nonszalancko  ramionami i z drwiną się śmiać? Taka wtedy będzie nasza postawa? No ciekawe! Jakie miny będą mieć, ci którzy tak drwią z innych, zaniedbują podstawowe wymagania zawodowe czy wynikające z powołania życiowego?  Czy będą chcieć, żeby Sędzia Sprawiedliwy miał ich cierpliwość ludzką?

Może, ktoś z was powie: ale negatywnie stawiane pytania? Jednak proszę przyglądnąć
się otaczającej nas rzeczywistości i zauważyć, że roszczeniowość nas ludzi graniczy już z bezczelnością. Wszystko wszystkim się należy, ciągle jakieś pretensje wszyscy mają, ale gdy przychodzi do wypełniania swoich zadań, to jakoś nie widać tej gorliwości – tylko ciągłe braki, błędy, lenistwo itd. Dziwimy się potem, że państwo rozwinęło tak silny aparat nadzoru i kontroli, ale w tej sytuacji społecznej nie ma innego rozwiązania, aby podstawowe zadania były realizowane.

Kończąc pragnę przypomnieć, że potrzeba nam wysiłku byśmy umieli być autentyczni i prawdziwi w tym co wykonujemy, bo może przyjść czas, że pomimo wielu chętnych do pracy nikt nikogo nie zatrudni, bo liczy się odpowiedzialność i gorliwość, a nie dobre chęci. Bóg jest cierpliwy, ale potrzeba z naszej strony wiary i wysiłku, aby okazać Mu naszą wdzięczność. Nie bądźmy leniwcami!

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.