„FELIETON WIKAREGO” na niedzielę 25 października 2020 r.

Zapraszamy do lektury felietonu naszego wikariusza ks. Dariusza Mikruta:

NASZA ŚWIĄTYNIA I DRUGI CZŁOWIEK

W wielu parafiach celebruje się dziś dzień konsekracji świątyni parafialnej, co koncentruje nas na wspominaniu tych, którzy z miłości i poświęcenia przyczynili się do wybudowania tego szczególnego budynku – oddanego na własność Bogu. Nikt bez poczucia miłości
i potrzeby służby nie wybudowałby kościoła. Nie wystarczą pieniądze, ale potrzeba wielu dobrych serc ludzkich, aby odkrywać sens budowania wspólnoty parafialnej, która troszczy się o miejsce, gdzie będzie celebrowana Msza święta czy inne sakramenty święte. Niech ten dzień będzie dla nas wszystkich okazją do wspomnień, ale i szczerej modlitwy dziękczynnej
za świątynię. Natomiast Ci, którzy przygotowują się dopiero do konsekracji kościoła parafialnego, niechaj mobilizują nie tylko siły fizyczne i finansowe, ale przede wszystkim budują wspólnotę międzyludzką, która potrzebuje nieustannego dzielenia się miłością w codziennym życiu. Wtedy dopiero odczuwamy wielkie bogactwo serca i bycia razem i słowa zacytowane przeze mnie na początku nabierają sensu i dostrzegamy, że i my czujemy się silni Bogiem pośród braci.

„Właściwością miłości jest pragnienie, by się złączyć, zjednoczyć, zrównać i upodobnić
do przedmiotu umiłowanego” – tak pisał św. Jan od Krzyża w dziele pt. „Noc ciemna”.  Możemy się zgodzić, bądź nie, ale w miłości prawdziwej nie ma miejsca na udawanie. Jeśli ktoś myśli, że udając zdobędzie prawdziwą miłość – jest w wielkim błędzie. Prawdziwa miłość wymaga wyrzeczenia się swojego egoizmu i wszelkich własnych przyzwyczajeń, a przede wszystkim zaparcia się siebie. Józef  Pierzchalski w swoim rozważaniu pt. „Bóg źródłem miłości” napisał, że: „codzienne życie ukazuje doświadczenia zupełnie inne, przeciwne temu, o czym mówił Jezus(…)”.
Gdy patrzymy tylko w kategoriach ludzkich, to możemy mieć wiele wątpliwości. My jednak odkrywamy ciągle drogę wiary, która pomaga nam zrozumieć, że bez odniesienia do Chrystusa taka miłość wydaje się niemożliwa. Prawdziwa miłość jest darem pochodzącym od Stwórcy. W Liście do Rzymian św. Paweł napisał, że: „ miłość Boża rozlana jest w naszych sercach przez Ducha Świętego, który został nam dany”– sami nie pojmiemy tej miłości, jeśli nie zrezygnujemy z samych siebie. Tylko życie dla innych pomoże nam kształtować w nas postawę miłości na miarę Chrystusa Pana. Często zauważamy, że gdy poświecimy czas dla osób odrzuconych, które są na marginesie życia, to jak pisał Erich Fromm: „ miłość zaczyna się rozwijać dopiero wówczas, gdy kochamy tych, którzy nie mogą się nam na nic przydać”. Rozpoczęła się akcją wspierania szczególnie seniorów
w trwającej epidemii -wykorzystajmy ten czas, aby zauważyć ludzi starszych i by im pomóc
oraz chronić. Warto zadać sobie pytanie: wokół jakich osób się obracam? Może już tak wierzę w siebie, że nie dostrzegam nikogo obok – co skutkuje buntem otoczenia, dystansem, ciągłymi konfliktami! Chyba, że mam tylko grupkę adoratorów, którzy przyjmują fałszywe postawy, aby zdobywać jakieś profity, a ja jestem oszukiwany? To, Drogi Czytelniku, czas się obudzić i rozpocząć walkę o szczerą i prawdziwą miłość, a nie tylko bieganie po powierzchni. Postawy miłości nie da się nauczyć, gdyż to ciągła szkoła życia – metodą prób i błędów. Nie przerażaj się, ale opierając się na Bożej łasce i osobistym wysiłku, podejmij drogę z nadzieją ku miłości.                                                     

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.